Czuję się dziwnie, nie powiem.. Chyba "literatura" mnie boli.. Stałam się Narcyzem.. Raisa, a jej drugie imie - Narcyz.. Trudno oprzeć się tej słodkości i powalającemu aromatowi narcyzów, kiedy zewsząd las pochwał.. Cóż rozdanie nagród kokursu literackiego bolało.. Szczególnie wejscie na "podium", uścisniecie tych trzech nieznanych dłoni i podpisanie się pod dokumentem o odbiorze nagrody.. Bolało to za mocne słowo.. Uszczypnęło.. Mile połechtało? Niewiele pomogło.. Macie mi gratulować! Na kolana suki! Wspominałam juz o narcyźmie? Tak, teraz trzeba przebić się przez cierniste knieje lasu polskiej literatury.. i to już! Nie teraz.. Zaraz.. Zaczne od jakiegos opowiadania.. Wyślę do jakiegos piśmidła (może nie "jakiegoś" a do "Nowej fantastyki"?) pare złączonych w zdania słów.. Błogosławcie wakacjom!
W tym ktrótkim - długim czasie (zależy z którego końca patrzeć
POMOCY!
A teraz przejdźmy do właściwego powodu dla którego się tutaj produkuje.. mianowicie..
Kto poleci bardzo DOBRE liceum dla takiego humanistycznego Narcyzka? <3
(oczywiście w Krakowie








--
"Whatever doesn't kill you is gonna leave a scar..."
--
"Whatever doesn't kill you is gonna leave a scar..."
hymmm.... to jest takie tró xDDDD
Previous Page12345Next Page